Chcielibyście zmienić coś w swoim życiu, ale nie wiecie jak się za to zabrać? Na półkach w domu zgromadziliście już wszystkie dostępne na rynku podręczniki na temat osiągania celów, ale jakoś nie idzie wam przełożenie teorii na praktykę? Może do określania i osiągania celów oraz wprowadzania zmian w życiu zainspiruje Was historia jednego z naszych ambasadorów. Przedstawiamy wam historię Tomka, którego pasja do gór stała się motorem zmian w jego życiu.

Cześć, nazywam się Tomek i kocham góry…

Tomek w szczytowej formie

…  tak przedstawia się Tomasz Habdas. W sieci prowadzi kanały społecznościowe pod nazwą „W szczytowej formie”, na których dzieli się z czytelnikami swoją pasją – chodzeniem po górach. O górach mówi, że to miejsce, w którym staje się najlepszą wersją siebie. Dlatego stara się bywać tam jak najczęściej. Nieskromnie uważa się za człowieka o wielu wadach, a górskie wyprawy są jego sposobem na ich przezwyciężanie i samodoskonalenie.  

Tomek dorastał w Żywcu, w Beskidach. Chociaż nie są to góry wysokie,  to z dumą określa siebie mianem górala beskidzkiego. Miłość do gór zaszczepili u niego rodzice – już od najmłodszych lat wędrował z nimi po beskidzkich szczytach. Mimo to, dwanaście lat temu Tomek postanowił opuścić ukochane góry na rzecz warszawskiej miejskiej dżungli. Ukończył tam studia ekonomiczne i postawił na rozwój kariery. Obecnie zajmuje się doradztwem finansowym w branży gastronomicznej. Dodatkowo prowadzi warsztaty i szkolenia z tej dziedziny.

Chociaż biznes w gastronomii idzie mu świetnie, z warszawskiej dżungli do swojej górskiej bazy, Żywca ale i całego górskiego południa Polski, ucieka tak często jak tylko może.

Spędzanie w górach jak największej ilości czasu to jego życiowy cel.

Celów ma jednak znacznie więcej. I to całkiem ambitnych. Planuje zdobycie Korony Ziemi, czyli najwyższych szczytów każdego kontynentu. Na swoim wspinaczkowym koncie ma już Mont Blanc (2015) i Elbrusa (2016). Do końca 2019 roku chce zdobyć Kilimandżaro, a następnie Aconcaguę. W planach ma też szczyty Korony Gór Europy, Słowacji, Wielką Koronę Tatr a może i nawet  Koronę Himalajów. Brzmi nieźle, prawda? Ale jak to mówią, apetyt rośnie w miarę jedzenia…

A skoro już mowa o apetycie, pewnie jesteście ciekawi jakim cudem przy takim tempie życia Tomek jest w stanie utrzymać formę. Dla niego kluczowe jest odpowiednie zarządzanie czasem. Zaniedbanie kondycji na rzecz życia zawodowego sprawiłoby, że kolejne wyprawy górskie byłby dla Tomka fizycznie nieosiągalne. Dlatego z chęcią pomagamy mu w utrzymaniu formy! Na trening za niego nie pójdziemy, ale karmimy go najlepiej jak umiemy. Dla Tomka nasz catering z dowozem to nie tylko oszczędność czasu, ale też konkretna dawka energii potrzebna do intensywnych treningów.

Jaki jest jego przepis na sukces?

To przede wszystkim… ciężka praca. Ale nie ma sukcesu, bez ustalonego celu. Dlatego Tomek każdą decyzję podejmuje z nastawieniem na ustalone cele. A później konsekwentnie dąży do ich osiągnięcia. Jednak najważniejsza jest dla niego wiara we własne przekonania. Jak sam mówi, „Gdyby nie to, nie zmieniłbym swojego życia. Pewnie dalej siedziałbym w korpo, albo prowadził firmę ze wspólnikiem. Ja jednak chciałem więcej”. Chciał mieć więcej czasu dla gór i dla siebie, a przede wszystkim – mieć więcej radości z tego co robi.

Tomek jest przykładem człowieka, który oczekuje od życia więcej niż codzienna rutyna i kariera zawodowa. Dlatego za cel postawił sobie robienie tego, co w życiu sprawia mu radość. Chociaż nie jest to łatwa pasja, wymaga mnóstwo wyrzeczeń, wysiłku i ciężkiej pracy, satysfakcja z osiągnięcia kolejnego celu (w tym przypadku – zdobycia kolejnego szczytu) to uczucie nie do opisania. A jakie są szczyty waszych marzeń?

Pasja do gór - jak osiągnąć cel
Śledźcie Tomka na Instagramie, gdzie pokazuje swoje górskie wyprawy! https://www.instagram.com/wszczytowejformie/?hl=pl