Nowy Rok. Drugi stycznia (Pierwszy to dzień wyjęty z kalendarza, wiadomo). Poniedziałek. Jutro. To dni, w które najczęściej postanawiamy zacząć wszystko od nowa. Planujemy, że od teraz wszystko już będzie inaczej. Schudniemy 30 kilo w miesiąc, będziemy poświęcać dwie godziny dziennie na aktywność fizyczną, a nasza cera, włosy i paznokcie będą promieniały złotym blaskiem. Jak to zrobić? Proste, wystarczy jeść 1000 kalorii dziennie i przełykając niedoprawione brukselki z zamkniętymi oczami czekać na cud. Tylko że zwykle w połowie drogi nie dajemy już rady. Wściekli, głodni i sfrustrowani obrzydłe brukselki wyrzucamy przez okno i lądujemy na kanapie z zachomikowanymi w szafce ciastkami. I w oka mgnieniu na wadze mamy nie zrzucone 15 kilo więcej, a 25.

Znacie ten scenariusz? W tym artykule podpowiemy Wam jakie zachowania doprowadzają Wasze dietetyczne plany do upadku.

Po pierwsze, wyznaczanie nierealnych celów

Większość z nas planując odchudzanie, wyznacza sobie zbyt ambitne cele. Wyobrażamy sobie, że do lata to już na pewno będziemy mieli sylwetki wyrzeźbione lepiej niż najpopularniejsi trenerzy fitness i bez problemu uda nam się to pogodzić z pracą na cały etat i opieką nad dziećmi. A kiedy przychodzi do realizacji celu okazuje się, że nie jest to droga mlekiem i miodem płynąca. Nagle nasze życie polega wyłącznie na wyrzeczeniach i przymusach, co rodzi frustrację i utrudnia realizację celu. Nie cieszymy się z małych efektów, bo nastawiliśmy się na spektakularny wynik w bardzo krótkim czasie.

Idealna dieta czyli jaka?

A co jeśli powiemy Wam, że dieta to nie maraton katorżniczych zasad i wiecznych wyrzeczeń, ale zdrowy tryb życia, który trzeba wprowadzić do swojego codziennego planu dnia? Jeśli za cel postawicie sobie wyrobienie zdrowych nawyków żywieniowych, a nie schudnięcie samo w sobie, utrata zbędnych kilogramów stanie się tylko przyjemnym skutkiem ubocznym. Pamiętajcie, że zdrowe odchudzanie, po którym nie grozi Wam efekt jojo to 0,5 kilograma tygodniowo. 

Po drugie, za dużo na raz

Kolejny błąd jaki wszyscy popełniamy to chęć zmiany wszystkiego na raz. Chcemy schudnąć, zacząć biegać, napisać książkę i zacząć udzielać się charytatywnie. A to wszystko najpóźniej do piątku. Tyle że doba ma tylko dwadzieścia cztery godziny. Świetnie, że macie zapał, ale najskuteczniej zaczyna się zmiany metodą małych kroków. Skupcie się na jednym celu, jakim jest wprowadzenie zdrowych nawyków żywieniowych, a może się okazać, że zmiany, których chcieliście dokonać chociażby w organizacji czasu zadzieją się same. W końcu ogarnięcie diety i wprowadzanie jej w życie wymaga planowania z wyprzedzeniem i samo w sobie organizuje Wam czas. Jeśli decydujecie się na zamówienie diety z dowozem i wyborem menu, planujecie posiłki zawczasu i automatycznie wpadacie w rytm regularnego jedzenia. Dzięki temu łatwiej jest wpleść Wam w codzienną rutynę treningi i znaleźć chwilę na rozwijanie swoich pasji. W ten sposób, chociaż skupiacie się na jednym celu, mimowolnie wprowadzacie do swojego życia kolejne, pożądane zmiany.

Po trzecie, za bardzo skupiamy się na celu

Oczywiście, żeby osiągnąć cel, trzeba się na nim skupić. Często jednak myśl o celu, który jest znacznie oddalony w czasie, a do tego przytłaczająco ambitny, demotywuje nas, bo porównujemy zaplanowany w myślach efekt z dotychczasowymi osiągnięciami. Badania pokazują, że częściej zamierzony cel osiągają osoby, skupiające się na bieżących krokach, które je do niego prowadzą. Dla przykładu, lepiej jest pomyśleć o tym jakie pokusy czekają na nas jutrzejszego dnia i w jaki sposób możemy się im oprzeć, niż błądząc w chmurach z myślami o zdrowiu i idealnej sylwetce bezwiednie wciągnąć trzy ciastka następnego dnia w pracy.

Po czwarte, zaniżamy ilość kalorii w diecie

Kardynalnym błędem podczas planowania diety jest zaniżenie ilości potrzebnych nam kalorii. Skuszeni wizją szybkiego schudnięcia zapominamy, że nie dość, że oznacza to dla nas głodowanie i frustrację, to zwykle kończy się zatrzymaniem metabolizmu i efektem jojo. Jeśli myślicie o długotrwałym efekcie i nie chcecie kojarzyć czasu odchudzania z wiecznymi wyrzeczeniami i ciągłym ssaniem w żołądku, zanim zamówicie dietę z dowozem, sprawdźcie jakie jest Wasze dzienne zapotrzebowanie kaloryczne. W Internecie jest dostępnych wiele kalkulatorów, które w przybliżeniu Wam to wyliczą. Jeśli zależy Wam na redukcji, od otrzymanej liczby kalorii dziennego zapotrzebowania odejmijcie 300 kalorii i w ten sposób otrzymacie ilość, która pozwoli Wam w bezpiecznym tempie zrzucić zbędne kilogramy.

Po piąte, zmuszamy się do jedzenia rzeczy, których nie lubimy

Podobno jedzenie powinniśmy traktować jako pożywienie. Oczywiście to prawda, bo warto jeść pożywne posiłki, które nas odżywią, ale nie oszukujmy się – dla większości z nas jedzenie to jedna z większych przyjemności. A przejście na dietę kojarzy nam się z pozbawieniem się tej podstawowej radości na rzecz wmuszania w siebie niedosolonych warzyw na parze, suchego ryżu i chudego mięsa. Samo to nastawienie sprawia, że trudniej nam osiągnąć cel. A co jeśli powiemy Wam, że na diecie możecie… jeść to co chcecie? Co więcej, że każdego dnia możecie wybrać swoje ulubione danie na śniadanie, drugie śniadanie, obiad, podwieczorek i kolację i wciąż będziecie chudnąć? Ta cudowna wizja jest możliwa do zrealizowania w cateringu z dowozem. Poznajcie nasz unikalny system wyboru menu, a już nigdy nie przyjdzie Wam do głowy, że dieta jest nudna i niesmaczna.

Twój wybór na diecie

W takim razie jaki jest klucz do skutecznego odchudzania? Wyznaczcie sobie realny cel – schudnięcie pięciu kilo w dwa miesiące. Nie brzmi strasznie, prawda? Te pięć kilo to już różnica jednego rozmiaru. Skupcie się na jednym celu, ale dobrze zaplanujcie drogę, dzięki której go osiągniecie. Miejcie cel z tyłu głowy, ale na co dzień bądźcie ze sobą tu i teraz – reagujcie na swoje potrzeby, powstrzymujcie się od pokus, a jeśli akurat dziś powinie Wam się noga na kawałku ciasta – wybaczcie sobie i szybko wracajcie do wyznaczonego celu. Pamiętajcie, że dieta to nie głodowanie – jedzcie odpowiednią ilość kalorii, a Wasze posiłki niech będą odpowiednio zbilansowane, regularne i odżywcze. I najważniejsze – jedzcie to, co lubicie. Może nie zachęcamy wielbicieli chipsów i coli do realizowania swoich żywieniowych preferencji na diecie, ale warto poszukać zdrowych zamienników. Jeśli szukacie gotowych rozwiązań, wypróbujcie catering dietetyczny z wyborem menu i uwierzcie, że dieta może być przyjemna i smaczna.



Źródła:

Magdalena Hajkiewicz „Nieudana próba odchudzania- 7 lekcji, które możesz z niej wyciągnąć”

https://wiem-co-jem.pl/nieudana-proba-odchudzania/

Iwona Wierzbicka „8 powodów dlaczego dieta nie działa”

https://www.ajwendieta.pl/blog/dieta/8-powodow-dlaczego-dieta-nie-dziala/